sobota, 23 października 2010

Szcześliwiec dla szczęśliwców!!! :D

Witajcie Kochane! :)
Na wstępie przepraszam za opóźnienie w ogłoszeniu wyników! Siła wyższa - internetu nie miałam :( dopiero od jakiejś godziny jest! :) także zaczęłam wycinać losy i podzieliłam wszystkich na dwie grupy - tych co chcą "Atelier" i tych co chcą "Toilette". Szkoda, że nie wszyscy się zdeklarowali :( bo przez to miałam trochę roboty! po prostu przydzieliłam te osoby wg zdjęcia jakie umieścili na swym blogu ;) Przystąpiłam do losowania i oto SZCZĘŚLIWCE:


Zawieszka z napisem "Atelier" wędruje do Czarnej z "Ogrodu Marii" :)))
Serdecznie gratuluję i o brawa proszę!!! :)


A zawieszka z "Toilette" zamieszka w domku Ili z "Mojej Przystani" :)))
Również serdecznie gratuluję! i o brawa proszę :)

I o Wasze adresy na mejla: dagoma@op.pl

Dziękuję wszystkim za zabawę! Miło mi, że nowym "tu-bylcom" się tu podoba :) zapraszam, będzie mi miło jak będziecie tu zaglądać :)
~~*~~

I pozwolę sobie na małą informację, bo jak pisałam czasem o stemplach, to niektórzy pytali mnie gdzie je kupuję - to tym razem sprzedaję (nieużywane) o tutaj - klik - zapraszam!


~~*~~

A dlaczego ja szczęśliwiec? :)

Ci którzy odwiedzają mnie od jakiegoś czasu i troszkę mnie znają ;) wiedzą, że miałam jechać w połowie października do Norwegii, do Męża. Czyli opuścić nasz kraj. Ale trochę czasowo mi się przedłużyło. Mąż ok 2 tyg. temu pojechał, ale ja już niedługo do niego dołączę. I Ci co czekają na "norweskiego bloga" się doczekają na jego kontynuację ;)

Pisałam, że się uczę, choć już nie studiuję. No właśnie :) Tydzień temu, jak umieściłam post o candy i podałam datę losowania na 22 października, jeszcze nie wiedziałam, że będzie to też data egzaminu na prawo jazdy! :) Wierzę, że dla większości posiadanie prawka to banał i norma ;) ale ja zawsze byłam ignorantem w tej dziedzinie - prowadzenie samochodu było po prostu nie dla mnie - bo sobie tak wmówiłam! Bo myślałam, że będę jak blondynka z kawałów, (nie urażając nikogo ;) która wsiada za kółko i co chwila: "Ups przepraszam" :P Pod wpływem jakiejś presji otoczenia - wszyscy robią i zdają - stwierdziłam: to może i ja spróbuję? ;) W sumie to Mąż powiedział, że jak mi się nie spodoba, to trudno. I wiecie co? SPODOBAŁO mi się :))) Trafiłam na bardzo fajną szkołę nauki jazdy - na prawdę sympatyczni ludzie :) Choć na początku ciągle się kompromitowałam :P (początki zawsze są ciężkie), ale musiałam znosić to dzielnie ;) i z czasem było już lepiej :) Wczoraj podeszłam do teorii (miałam 1 błąd) i do praktyki i zdałam za pierwszym razem!!!

:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)

Także radochę mam!!! :D Wiele osób nie wierzyło, że uda mi się od razu, bo w końcu SZCZĘŚLIWCE zdają za pierwszym razem. Ale coś mi mówiło, że się uda :) Trzeba wierzyć w siebie! :)

Z chęcią się dowiem jak tam Wasze poczynania w tej dziedzinie, jeździcie? ;)
Pozdrawiam serdecznie!
Dagmara :)

54 komentarze:

ila pisze...

Ależ się cieszę,że wygrałam! Jestem w szoku bo jak tylko zobaczyłam tą tabliczkę to od razu się w niej zakochałam i bardzo chciałam ją mieć:)
Dziękuję Ci Dagmarko:)! A już wkrótce zapraszam na candy do mnie:)!
Co do prawa jazdy to gratuluję Ci zdania za pierwszym razem:) Wiem, że nie jest lekko bo choć ja nie mam prawka, to właśnie robi je mój małżonek i bywa ciężko, bo myślał wcześniej podobnie jak Ty:)
Pozdrawiam cieplutko i już piszę meila:)!

Iga pisze...

gratuluję wszystkim szczęśliwcom :)
dziękuję za zabawę
pozdrawiam

Myszka pisze...

Buuu, szkoda, że mi się udało:( Gratki dla wygranych i dla Ciebie za prowko - brawo!!! Ja jeżdżę już kilka lat i choć pj robiłam w Pl to tam nie miałam możliwości jeździć. Dopiero w UK wsiadłam za kółko i baaardzo mi się to podoba, uwielbiam jeździć! :)

Czekoczyna pisze...

Ja z moim prawem jazdy męczyłam się przez trzy podejścia. Gdy już zdałam jeździłam przez rok bardzo często i myślę że dość dobrze radziłam już sobie za kierownicą. Po czym wsiadłam do mesia :) prawie-teścia i przez pół godziny jazdy miałam niekończącą się falę porażek. Samochód gasł mi na każdych światłach, a na koniec w pełni stresu wjechałam w zakaz wjazdu ku "uciesze" innych użytkowników tej jednokierunkowej. Prawie-teściowie pocieszali mnie, że to wina tego że samochód jest szeroki(nie wiem jaki to ma związek ;p), że to diesel, że każdego samochodu się trzeba nauczyć. Ale mi to już nie pomogło. To było ok 2 miesiące temu i od tego czasu wzbraniam się przed siedzeniem za jakąkolwiek kierownicę. Mam nadzieję, że kiedyś się przełamię. Tobie bardzo gratuluję! Na prawdę jesteś szczęściarą. A ja jestem właśnie tym nowym tubylcem, zachęconym candy. Szkoda że go nie wygrałam, ale za to zyskałam znajomość superowego bloga - Twojego :) Pozdrawiam!

kaja pisze...

Candy piękne Dagmarko!!Gratuluję super pomysłu,a zwyciężczyniom wygranej!!

A Tobie Szczęściarko kochana gratuluje dodatkowo!!!!
Teraz mąż musi kupić pięknej żonce piękne autko!:):)hihi

Niełatwe czasy na zdawanie za pierwszym razem!Ja zdałam dopiero za drugim:(...ale kiedy to było...jak miałam 17lat!!Stare dzieje!Ale bez auta nie funkcjonuję,lubię jeżdzić,odpukać- bezpiecznie!!
Takiej jazdy życzę i Tobie kochana!!!

Serdeczności posyłam!

Bree pisze...

Serdecznie gratuluje wygranym,
Hmmm tak po przeczytaniu Twojego posta troche podumalam, moze ja tez sobie wmowilam ze prawko nie dla mnie, gdzies w moim zyciu odlozylam to na bok a to juz tak dawno. Tez o tym pomysle :)Pozdrawiam serdecznie i czekam na nowosci na norweskim b

aagaa pisze...

Gratuluję szczęściarom!Tabliczki śliczne!

Gratuluję zdania egzaminów na prawo jazdy! Ciężko teraz zdać a żeby zdać ,to nie tylko szczęście potrzebne ale i pojęcia o tym troszkę.A Ty miałaś jedno i drugie!
Ja jeżdżę,lubię jeżdzić,chociaż boję się dużych miast i tej ogromnej ilości samochodów.
A Ty musisz jeżdzić teraz kochana,żeby nie zapomnieć .
Buziaczki przesyłam

Kasia pisze...

Gratuluję zwyciężczyniom.
No i Tobie prawka :)

Ja też sobie tak wmawiam, że nie dam rady patrzeć na znaki/przechodniów/inne auta i jeszcze zmieniać te różne urządzenia w aucie, ale właśnie kupiliśmy pierwsze auto ( małżon zdał prawko w sierpniu ) i może się przełamię i chociaż spróbuję??

Buziaki

Bo pisze...

oklaski i fanfary szczesliwcom

ja zdawalam w PL 4 razy jak lat 18 mialam

teraz mam irlandzkie tymczasowe tzn moge jezdzic tylko na tereni irlandii, ale nie jezdze
boje sie panicznie

OLQA pisze...

serdeczne gratulacje! zdać za pierwszym podejściem -WYCZYN!

Mili pisze...

Ojjj nie wygrałam, a tak chciałam ;)
Jednak szczęśliwym posiadaczkom owych tabliczek gratuluję :)

Dagmarko a Tobei gratulki śle z okazji zdanego prawka. BRAWA WIELKIE !!!

Ja kochana jeżże już 17 lat i kocham uwielbiam, nie straszne mi miasta znane i obce. Ja urodziłam się z kierownicą w ręku :) powaznie KOCHAM TO

A zajęcia teoretyczne i sama jazda były moim obowiązkowym przedmiotem w szkole średniej. Wyobraź sobie że mozna było niezdać do następnej klasy. Egzamin zas był juz nieobowiązkowy. Ale skoro powiedziało się A trzeba bylo zaryzykować i B
tez zdałam za pierwszym razem
Buziaki

Dorota pisze...

Daguś dzięki za udział w zabawie, no i przede wszystkim gratuluje zwyciężczyniom:)
No a priorytetowo gratuluję zdania na prawo jazdy!!! Zdać za pierwszym razem ,musiałaś mieć dobrego instruktora. Wszystko przed Tobą, życzę Ci szerokich dróg i bezwypadkowych jazd:) No i żadnych mandatów!!
Ja po 15 latach dostałam swój 1 mandat:) oboje z moim aż się smieliśmy z tego, teraz tylko trza uważać,
pozdrawiam serdecznie

paula_71 pisze...

Gratuluję Ci zdania egzaminu i gratuluję zwyciężczyniom w candy.

Z moim prawkiem było tak,że na egzaminie dostałam jakiejś totalnej zaćmy i nie wiedziałam jak się zmienia poziom oleju w silniku...Niedługo będę próbować zdawać na wyspie.

Pozdrawiam ciepło.

ABily pisze...

Zdalam miesiąc temu za 2-gim razem.Też nieźle, bo równiez mialam nienajlepsze mniemanie co do swoich zdolności. Jestem mega dumna z siebie i z calego serca I Tobie gratuluje,życze gumowych słupów, drzew czy jak tam mówią...Ale poważnie to cudowne uczucie mieć to wreszcie za sobą, w kieszeni:)Szerokiej drogi.PS.zaczytuje się w Twoim blogu od wczoraj bo uswiadomilam sobie,że zaczęłam go sledzić od poczatku tego roku, a przecież prowadzisz go o wiele dlużej.I bardzo mi sie podobają twoje pomysly male i duże i tym bardziej żałuję ze to nie do mnie trafi jedna z zawieszek. Gratuluje szczęśliwcom I pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby, które również lubia do ciebie wpadać:)

Danuta pisze...

Gratuluję zdanego egzaminu. Teraz będziesz niezależna. Coś wiem na ten temat. Ja bez samochodu jak beż ręki i też miałam małe problemy z tym egzaminem. Śmiałam się póżniej jak zdawałam egzamin z jady konnej że lepiej poszedł mi bo zdałam za 1 razem. A różnica wielka;-) Zrobić łuk samochodem a np. konikiem ;-)))))
Gratulacje dla zwyciężczyń.
Pozdrawiam

mialkotek pisze...

No i masz ci klops! Znowu nie. Szczęście w miłości mam chyba murowane :) Gratulacje dla szczęśliwców :)))
Mam za sobą trzy kursy. Tak, tak, TRZY KURSY, a nie trzy podejścia do egzaminu. Zajęło mi to wszystko z 15 lat. ak to już jest, jak człowiek robi prawko, bo wypada mieć, a samochodu brak i wcale nie jest potrzebny. Motywacja była słąba, ale kursy mi się całkiem podobały i panowie instruktorzy też ;) Dziś prawko mam, samochód też, jeżdżę nieźle, ale wolę chodzić, albo jeździć komunikacją miejską, bo w korkach książki nie poczytam, a w autobusie owszem.
Jak Ci się spodobało to jeździj ile wlezie i nabierajk praktyki.

Serdeczności :)
M.

Mysia pisze...

Gratulację! Ja ma prawko od maja, mąż mnie podkusił ;o) Ja zdałam dopiero za 4 razem ;o( Buziaki i cieplutko pozdrawiam!

ika pisze...

Ale super! Gratuluję Tobie prawka i dziewczynom wygranej, już widzę jak im się teraz gębusia cieszy :)
A co do prawka to miałam podobnie jak Ty, długo nie robiłam twierdząc, że mi nie jest potrzebne, że się nie nadaje, a jak przyszło co do czego i połknęłam bakcyla to teraz za każdym razem gdy gdzieś jedziemy to prowadzę ja :) uwielbiam to! i też zdałam za pierwszym razem!
Pozdrawiam :)

KOLOROWY ptak pisze...

Gratuluję dziewczynom szczęścia w losowaniu! A Tobie siły i chęci do podjęcia wyzwania, mimo braku zdecydowania :) Gratuluję zdanego egzaminu! I to jeszcze za pierwszym razem :) Myślę, że nie szczęście, ale twój typ osobowości był tego przyczyną :) W Twoich pracach, w prowadzeniu bloga/blogów można dostrzec, zamiłowanie do uporządkowania, dużą konsekwencję w dążeniu do osiągnięcia wcześniej wyznaczonego celu :)

Życzę pięknej pogody w Norwegii i niezapomnianych wrażeń :) Będę czekać z utęsknieniem na kolejne relacje.

Pozdrawiam cieplutko!

Jaga pisze...

Garatuluję szczęściarom z całego serca!
Tobie szczególne gratulacje,,za pierwszym razem zdać egzamin to cud!!

Kamila pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kamila pisze...

Dagmarko , szczerze gratuluję.
Jedna rada, od sześcioletniego kierowcy-jeżdzić , jeżdzić i jeszcze raz jeżdzić.
Bez samochodu mogłabym się obejść(i przyznaję ,że wolę miejsce pasażera) ale bez prawka w dzisiejszych czasach trudno żyć;)

Zazdraszczam zwyciężczynią;)

Qra Domowa pisze...

prawo jazdy mam od 23 lat i.....nie jeżdzę...wmówiłam sobie ,że to nie dla mnie!!!Zresztą mieszkam w miwście gdzie wszedzie łatwo można dotrzeć-i blisko!!!a jak ktos się pyta dlaczego nie jezdzę to mówię,że prawdziwa dama ma szofera!!...prawde mówiac nie lubię w ogóle jeździć nawet jako pasażer
Gratuluję zwycięzcom i trochę zazdraszczam,że to nie ja:)

Nela pisze...

Gratuluję wygranym:) A Tobie Dagmarko życzę wielu radości z prowadzenia autka, bezpiecznej jazdy i nowych horyzontów:) Pozdrawiam.

Ola_83 pisze...

Gratuluję dziewczynom.

A Tobie prawka! u mnie to ciężki temat! zdałam teorię, a ciągle boję się podejść do praktyki.Coś mnie powstrzymuje, ale Twój przykład dał mi powera! chyba w końcu się odważę!!!

pozdrawiam!

folkmyself pisze...

Gratuluję szczęśliwcom!
A prawka jeszcze bardziej, sama mam dopiero 2 miesiace!

zasada pisze...

Podejście numer 4 będę miała 6 grudnia mam nadzieję, że ten super termin mi wreszcie pomoże :)

Sylwerado pisze...

Gratuluję dziewczynom z całego serca, no i oczywiście Tobie również należą się mega gratulacje, bo zdać za pierwszym razem to jest coś!!! Jak ja zdawałam dziewięć lat temu to był nie lada wyczyn zdać tak jak ty, mi się udało dopiero za trzecim podejściem i od tego czasu regularnie jeżdżę i nie wyobrażam sobie mojego życia bez prawa jazdy, no bo chociażby przez wzgląd na pracę, do której codziennie musiałam dojeżdżać po 30 km w jedną stronę...ale teraz jestem na urlopie macierzyńskim więc mam wszystko w nosie:-)
Pozdrawiam gorąco i życzę setek tysięcy szczęśliwie przejechanych kilometrów!!!!

Anonimowy pisze...

Witam serdecznie! Jestem tu cała zachwycona i po raz pierwszy. Gratuluję Pani pięknego bloga i talentu ! Spóżniłam się na losowanie, ale to nic, pozdrawiam cieplutko!

ALEXA pisze...

Gratuluję Daguś zdanego egzaminu.
Teraz nie pozostaje nic innego, jak życzyć Ci osobistego jeździdełka ;)

czarna pisze...

HUUUUURRRRRRAAAAA,wygrałam pierwszy raz w życiu i to takie cudo!!!!!!Dziękuję Ci Kochana Dagmaro!!Gratuluję zdania prawka,w dzisiejszych czasach to naprawdę sukces je zdać;).Ja mam prawo jazdy 20 lat i jestem zawsze..... pasażerem...:)
Pozdrawiam

polowa pisze...

Gratuluje:)

Balbina pisze...

Gratuluje tym co wygrali choć nie powiem wolałabym ja wygrać. A i Tobie Dagmaro gratuluje!!!! Za pierwszym razem super, mój mąż zdawał już 3 razy i dalej nie ma prawa jazdy

Aszka9 pisze...

Gratuluję zwycięzcom i szczęśliwej posiadaczce prawa jazdy.
Pozdrawiam

Yrsa pisze...

Gratuluje !!! zdać za pierwszym razem to prawdziwe szczęście , a także posiadanie dużych umiejętności i sporej dawki spokoju. Ja zdałam teorię od razu , zero błędów / ale mam dobrą pamięć wzrokową / , a praktykę za 2 podejściem . Do drugiego podejścia ćwiczyłam głównie opanowanie i udało się , chociaż jeździłam prawie całą godzinę bo odjechaliśmy spory kawał od ośrodka , a remonty dróg znacznie utrudniły nam powrót .
Teraz dosiadam skodę -fabię -kombi, wcześniej opla-corsę , podobno duży wóz lepszy , ale ja lepiej czułam się w mniejszym samochodzie . Powodzenia i szerokiej drogi -pozdrawiam Yrsa

krysia_m pisze...

Gratuluję i szerokości.

Iga pisze...

Daguś, jak będziesz miała wolną chwilkę, zapraszam do mnie, czeka na Ciebie niespodzianka - wyróżnienie :)

IVONNA pisze...

Wielkie gratulacje! Zdałaś za pierwszym razem fiu, fiu! Teraz to już tylko szerokiej drogi życzę!
Ja zdałam za trzecim razem. Jeżdżę na co dzień i nie wyobrażam sobie inaczej, ale dużych miast się boję:(
Pozdrawiam serdecznie:)

lambi pisze...

Gratuluję i zwyciężczyniom i Tobie!

Bardzo rzadko czytam komentarze innych, ale byłam ciekawa, czy któraś z Pań miała taką przygodę z prawkiem jak ja... zdałam 13 października i od razu oddali mi moje prawo jazdy:) Tak, oddali, bo ja niegrzeczna baba i po 15 latach od zdania miałam powtórkę z rozrywki...koszmar! Dla kierowcy, który zjechał całą Europę, jeździł na automacie, nagle przeżyć prowadzenie auta z dwoma rączkami na kierownicy, pilnować się z tymi liniami i kręcić główką jak marionetka i jeszcze to sprzęgło - masakra i jestem pewna, że już będę grzeczna:)
Poza tym zależy gdzie się zdaje, we Wrocławiu jest bardzo ciężko.
Pozdrawiam serdecznie:)

Dag-eSz pisze...

Wszystkim dziękuję za gratulacje :*

Ila - Tobie jeszcze raz ;)

Czekoczyna - dziękuję :) miło mi. Ale współczuję przeżyć... tylko nie rób tego - szkoda prawka! ja jak wsiadłam w "nasz" wóz to też mi gasł ciągle i D. stwierdził, że tragedia... i że muszę sobie na pewno godziny dokupić i tak też zrobiłam, ale tragedii nie było :P tylko inny samochód - kwestia wyczucia! Trzymam kciuki za powrót! :)

Kaju - dziękuję Ci :* no w sumie to mamy samochód na norweskich blachach, zawsze sobie żartowałam z D. ze na prawko pójdę jak potem kupi mi jeepa ;) jakoś zawsze pałałam miłoscią do tych samochodów (głównie za wygląd bo resztą się nie interesowałam :P) ale zawsze słyszałam odp: a wiesz ile on pali... i na tym się nasze rozmowy kończyły :P może kiedyś marzenie się spełni :)

Bree - koniecznie!!! wiesz ja tak mam, ze często sobie coś wmówię, bo się boje czegoś bo tego nie znam, a potem okazuje się, ze "diabeł nie taki straszny jak go malują" ;P

aagoo - a ja właśnie zdawałam w dużym mieście jakim jest Szczecin, tam robiłam kurs, kiedyś jazda to był dla mnie kosmos! ale teraz już wiem, ze jak człowiek pojmie wszystkie znaki i poziome i pionowe to nagle wszystko staje się zrozumiałe, ofkors nie robiłam prawka po to by się pochwalić, ze je mam ;) mam zamiar jeździć - chyba swą praktykę zacznę po norweskim śniegu :P

Dag-eSz pisze...

Kasiu - namawiam!!! :) miałam te same uwagi na początku - jak można zmieniać biegi - nie patrząc się na nie O.o kręcić przy okazji kierownicą np w lewo (za pierwszym razem jak jechałam, to prawie w krawężnik wjechałam - gdyby nie instr. :P) no i my właśnie też mamy nasze pierwsze autko :)

Mili - łał! no to się z kierownicą urodziłaś :) ja zawsze byłam na nie, wszyscy 18kończyli i heyah a ja do 25 roku czekałam - ale warto! trochę przepisy się pozmieniały :P myślę ze na lepsze :)

Dorotko - dziękuję :) instruktorów miałam kilka i najlepsze to, ze każdy co innego mówił :P ale prowadzący stwierdził, że skoro on mnie prowadzi to mam go słuchać :P takze na początku były starcia - a ja wracałam z jazd czasem wkurzona, ale potem było juz tylko lepiej! i myślę ze będę trochę tęsknić za tymi jazdami :) w końcu 2 miesiące to trwało i juz koniec...

Paulinko - trzymam kciuki - szkoda Twego prawka! ja wczesniej Ci pisałam że nie mam zamiaru robić :P a teraz nie rozumiem tych, co np mają a nie jeżdżą - zmojego otoczenia...

ABily - dziękuję :* to ja również i Tobie gratuluję! :) racja - fajnie mieć to za sobą! i nie tracić kasy na następne powtórki z rozrywki ;)

spa pisze...

"Wierzę, że dla większości posiadanie prawka to banał i norma ;) ale ja zawsze byłam ignorantem w tej dziedzinie - prowadzenie samochodu było po prostu nie dla mnie - bo sobie tak wmówiłam! Bo myślałam, że będę jak blondynka z kawałów, (nie urażając nikogo ;) która wsiada za kółko i co chwila: "Ups przepraszam" :P" Posiadanie prawa jzdy to wcale nie banał, aczkolwiek ja mam takie samo podejscie jak w tym poscie i boje sie robic licencje ;p pozdrawiam goraco :)

laurentino pisze...

Gratuluję zwycięzcom no i Tobie ;)))
Pozdrawiam cieplutko ;)

B. pisze...

gratuluej szczesciarom: Tobie egzaminu i dziewczynom wygranej w candy!
Buziole
Basia

Dag-eSz pisze...

Danusiu :) no właśnie - zwłaszcza jeśli chodzi o Norwegię - tam bez samochodu... wszędzie dookoła góry, i wszędzie daleko - nawet aby do jakiejś pracy dojechać!

Miałkotku - haha rozwalił mnie Twój kom. :) ja na szczęscie miałam fajnych instruktorów, ale jak mi moja Paula opowiadała, ze jakiś "stary pryk" darł się na nią i często z płaczem wychodziła z samochodu to jej współczułam... z resztą na teorii też nam puszczano w necie, jak ktoś sfilmował jak instr. darł się na chłopaka, że coś źle robi... wtedy się przeraziłam O.o i mnie był spokój :)

Mysia - moja sis też za 4. reszta rodzeństwa za pierwszym, dlatego też powiedziała do mnie, ze lepiej abym nie zdała za 1, bo to dla niej będzie siara :P cóż zrobiłam to po złości ;P

Kolorowy ptaku - ojeju ;) to się nazywa wnikliwa obserwacja :) hmm, coś w tym jest, ze jak sobie postanowię to nie ma zmiłuj ;) tylko tu była wielka niepewność i mówiłam do wszystkich: "ok spróbuję, zeby nie było" :P

Kamilo - ja zawsze wolałam beztroskie miejsce pasazera! :) lubiałam się wozić i juz ;)

Qro - szkoda, no ale nie każdy musi to lubieć - fakt :)

Ola_83 - to wysyłam do Ciebie wszystkie fluidy z powerem!!! Powodzenia trzymam kciuki! :)

folkmyself - :) to powodzenia za kółkiem!

Zasada - ojej a czemu tak późno???!!! jak ja się cieszę, że na egzamin czeka się teraz tydzień czasu! wcześniej było miesiac :/ straszne! dla mnie to długo czekania i chyba trochę bym zapomniała... z resztą dzień przed egz jeździłam 2h

Czarna - gratuluję! :) szkoda, ze nie jeździsz, ale to trzeba lubić lub też jak ja - polubić ;)

Yrso ja 40 min jeździłam :) byłam właśnie spokojna i opanowana :) i nie miałam tego o czym rodzeństwo mi mówiło - że jak tylko wsiedli do samochodu to im nogi latały z nerwów ;)

Lambi - koniecznie musisz być grzeczna! :) owszem to zależy gdzie się zdaje, ale uwierz Szczecin nie jest łatwy! wielu woli np jechać do Gorzowa!!! i tam zdawać :P nie wiem czy to chodzi o szczęście... mi jeden instruktor powiedział: wiesz na czym oblewają głównie? na wymuszeniach i jak piesi wchodzą na jezdnię to się np nie zatrzymują, albo przy pasach nie zwalniają - pilnowałam tego! wolałam mieć czystą drogę i wyjechać niż żeby powiedziano mi - koniec - wymusiłaś! choć na początku nie rozumiałam tego słowa, ale na kursie jak wymusiłam kilka razy to juz wiedziałam dlaczego to jest złe :P na egz też matka z dzieckiem weszła mi na pasy jak jechałam, ale zdążyłam zahamować ;)

Dziękuję za Wasze dobre słowa i swoje historie z prawkiem! :) Pozdrawiam wszystkich!

Dag-eSz pisze...

Spa - wiesz chodzi mi głównie o młodych ludzi, jak poszłam na kurs były na teorii dwie starsze osoby ode mnie a reszta ok i 18 lat - ambitni ;) te słowa raczej kierowałam do tych dla których to banał ;) i odkąd skończyli 18 lat zaczęli robić prawko mnie na tą decyzję 7 lat trzeba było ;)
Powodzenia zyczę! :)

Penelopa pisze...

...a ja nawet nie zdążyłam się wpisać na Twoje cacuszka :/
A zdanego egzaminu za pierwszym podejściem gratuluję. Ja sobie nie wyobrażam życia bez tych pięciu kółek. Zawsze ciągnęło mnie do kierownicy. Mój egzamin zdałam jeszcze w liceum. I do dzisiaj niezmiennie lubię bardzo ten "sport" ;) Niestety w międzyczasie znacznie pogorszyły się warunki jazdy... korki, fatalne drogi ... i tego już nie lubię.

labarnerie pisze...

Gratuluję! ... ja swojego czasu za czwartym razem zdałam (blondynka jestem, nie?)- jazdę, bo testy to bezbłędnie :) A wylosowanym wcale tym razem gratulować nie będę, bo mi ... przykro :( buuuu, wiem - nieładnie ... gratuluję więc i zwycięzcom candy :) ... ale pobuczęsobie jeszcze w kącie ... Pozdrawiam

Atena pisze...

Gratuluje serdecznie zwyciazczyniom.
Ja jezdze autem chyba juz z dziesiec lat, musze to policzyc.
I tez mialam to szczescie zdac pierwszy raz.
Ale w chwili zamieszkania w Niemczech
musialam nauczyc sie troszke innego jezdzenia niz w Polsce, chociazby z uwagi na rowerzystow, ktorych tu duuuuzo.
Pozdrawiam cieplutko

bestyjeczka pisze...

Gratulacje zdanego prawka - ja miałam 2 podejścia ale juz dawno za sobą ;-) A dziewczynom gratuluję szczęscia do losowania.
Pozdrawiam!!!!

Ita pisze...

Gratuluję szczęściarom....buuuu szkoda ,że mi nie dopisało szczęście!.
Daguś zdolna jesteś po prostu ! Sama zdałam za pierwszym podejściem i wiem jak to na egzaminie wyglądało . Na 60 osób zdało wtedy w pierwszym podejściu chyba 7 . Sama dumna z siebie byłam. Trochę zwlekałam ze zrobieniem prawka ... i zrobiłam go dla samochodu,takie ładne było ,że nie mogłam wytrzymać żeby go nie prowadzić! To był samochód jak rękawiczka ,która pasowała jak ulał do mojej dłoni, cały czas wspominam go z rozrzewnieniem.
Pozdrawiam cieplutko.

Mira pisze...

Gratuluję zdania prawka i to za pierwszym razem. Duży szacun!!!! Ja zdałam dopiero za trzecim podejściem. To duża frajda móc sobie niezależnie od niczyjego czasu i chęci wskoczyć w bryczkę i pojechać w miasto. :))) Tylko jeździj od razu, nie rób sobie przerw, bo wiem, ze po przerwie trudniej jest zaczynać bez świadomości, że obok siedzi ktoś, kto ma też pedał hamulca pod stopą :)
Dzięki za zabawę, gratuluje dziewczynom, bo piękne cukieraski wygrały.

Mia pisze...

Gratuluję szczęśliwcom i żałuję, że nie trafiło na mnie :)
I Tobie składam gratulacje! Brawo! Zdać za pierwszym razem to wyczyn. Ja jeżdżę od ostatniej klasy liceum i kocham to. Poczucie niezależności, szybkość ( czasem za duża, ciiiii.... ) i ulubiona muzyka to świetny sposób na relaks. mam nadzieję, że i ty to polubisz. W dzisiejszych czasach kobieta z prawem jazdy ma o wiele łatwiej w codziennym życiu.
Pozdrowienia!

lambi pisze...

Masz rację Daguś, oblewają na wymuszeniach. Mnie maltretował równo godzinę, ale jakoś tego dnia piesi się pochowali:) I wkurzało mnie, że czasami coś ględził, żeby wyprowadzić mnie z równowagi, ale ja byłam jak kamień hehe:) Na koniec powiedział : fajnie Pani jechała:) Ja też miałam motywację, bo auto kupione stało pod domem!
U nas też tak jest, że jadą zdawać do Opola, tam łatwiej.
Pozdrawiam serdecznie:)