środa, 13 października 2010

...najbardziej mi żal... koników bujanych!


Kiedy patrzę hen za siebie
W tamte lata co minęły
Czasem myślę co przegrałam
Ile diabli wzięli
Co straciłam z własnej woli
Ile przeciw sobie
Co wyliczę to wyliczę
Ale zawsze wtedy powiem ,że najbardziej mi żal:


Kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków
Pierzastych kogucików, baloników na druciku
Motyli drewnianych, koników bujanych
Cukrowej waty i z piernika chaty

(Maryla Rodowicz - Kolorowe jarmarki)


A żal mi żal... zwłaszcza jak takiego napotkam na drodze i patrzy się to to na mnie swymi ślepiami mówiącymi: "Zabierz mnie ze sobą..." eh... Brak mi zdrowego rozsądku wiem, walczę ze sobą czasem, no ale czasem nie mogę po prostu, choćby nie wiem co - musiałam go mieć!!! Jest po prostu śliczny, piękny, przepiękny! Jest... mój!!! No :)

I drewniane zawieszki też...


A tego już kiedyś pokazywałam, nawet pozował mi kiedyś ;)


Szkic - III rok studiów -cofam się normalnie... Teraz śmiało mogłabym powiedzieć, że na VI roku jestem, tylko już nie studiuję... :/ Dziwne październik się zaczął, a ja? Uczę się, ale o tym kiedy indziej :P


Dziękuję za wszystkie komplementa odnośnie sesji w zamku :*
A 13-ty numer to ja lubię :) (dziś 13-ty jakby co ;)
Pozdrawiam odwiedzających,
Dagmara :)

20 komentarze:

Noomiy pisze...

śliczne i klimatyczne :)

KOLOROWY ptak pisze...

Koniki cudowne, nie dziwię się, że nie potrafiłaś się powstrzymać :)

Po raz pierwszy widzę Twoje szkice i jestem pod ogromnym wrażeniem! Zazdroszczę talentu :)

bestyjeczka pisze...

Normalnie nabrałam się na Twoje szkice - tak perfekcyjnie wycieniowane, że dały trójwymiar - myślałam, że na zdjęciu są 3 koniki. Fantastycznie rysujesz. A koniki wszystkie(!) obłędne.

kaja pisze...

Doklejam sie do stwierdzenia bestyjeczki!!Tez sie nabrałam....

Cudne szkice!!

Koników nawet nie komentuję,bo noc nie przespana...skąd Wy je bierzecie!?!?!?!

Pozdrawiam!

aagaa pisze...

Twoje szkice sa rewelacyjne.Koniki wcale nie wygladaja jak narysowane.
Piękna kolekcja!
Pozdrowionka

Klaus pisze...

piękny egzemplarz:) oj znam i ja taką końską miłość:)

krysia_m pisze...

Też kocham koniki na biegunach. Mam jednego dużego jak na ostatnim zdjęciu. Twoje szkice są cudowne.

ABily pisze...

również mam do nich sentyment ale jeszcze nie dane bylo mi zaadoptować żadnego:(

B. pisze...

sliczny konik!szkic rowniez
Pozdrawiam
Basia

Atena pisze...

Koniki na biegunach tez lubie.
Mam identycznego jak na pierwszym zdjeciu, tylko w innym kolorze, Ty go przemalowalas??
Pozdrawiam cieplutko

Myszka pisze...

Kochaniutki konik! Ja też mam jednego ale metalowego, może go kiedyś pokażę?

Fuerto pisze...

Koniki cudne.
Szkice rewelacyjne.
Tez myślałąm, ze sa 3 koniki.
Pozdrawiam

Bo pisze...

"Konik - z drzewa koń na biegunach
zwykła zabawka mała huśtawka
a rozkołysze rozbawi
konik - z drzewa koń na biegunach
przyjaciel wiosny uśmiech radosny
każdy powinien go mieć"


ech nie mam jeszcze zadnego

laurentino pisze...

Jaką ja ma słabość do koników bujanych a nie mam jeszcze ani jednego...;(
Muszę wreszcie to zmienić ;)
Piękne te Twoje cudeńka ;)
Pozdrawiam cieplutko ;)

dotblogg pisze...

dzis 13?:D umknęło mi:) studium konika bardzo spoko:)
zapraszam do siebie na chwilę z książką jeśli reflektujesz;)
pozdrawiam
J.

alizee pisze...

Sama uległabym ich urokowi, więc i Tobie się nie dziwię :) Są po prostu śliczne :)))

Ściskam :)

Iga pisze...

konik przecudnej urody ...
sama uległabym jego urokowi :)))
a kolorowe jarmarki są Janusza
Laskowskiego ...
pozdrawiam serdecznie

Mili pisze...

Koniki bujane to dla mnie wspomienie z dzieciństwa. Drewniany , kolorowy z bujną grzywą- takiego miałam.

buziaki.
ps : kochana jak sobie nie poradzę z tym banerkiem to wtedy zgłosze się do Ciebie.
A co do mysli z poprzedniego posta, to fatycznie nieładnie jak ktoś tak najpierw słodzi, a potem nagle usuwa bloga ze swojej listy.

Dag-eSz pisze...

Mili - no właśnie dzieciństwo :) ale można je w jakimś sensie zatrzymać na "stare lata" ;) konik jako dekoracja jest the best! :) zwłaszcza do dziecięcego pokoiku :) nie ma problemu z tymi zdjęciami - zajmie mi to chwilkę ;)

Igo - wiem, że on jako pierwszy tą piosenkę śpiewał (tylko nie wiem czy on słowa układał? :/ ) ale w wersji Maryli chyba bardziej mi się podoba ;) dlatego tak napisałam, zwłaszcza jak najedziesz na to zdanie to jest tam link do piosenki z jej wykonaniem ;)

Myszko - koniecznie pokaż! z chęcią zobaczę :)))

Ateno - a pokazywałaś go? jak nie to pokaż plz! ja takiego kupiłam, jest pomalowany perlistą farbą, ale z rok temu widziałam chyba tą samą wersję konika tylko w kolorach - brązach, tylko tamta wersja jakoś mnie tak nie ścisnęła za serce jak ta ;)

Kaja - no ze sklepu ;) tylko takiego magicznego gdzie większośc rzeczy mi się podoba i staram się tam często nie bywać, bo przepadam z kretesem :( :P

Bestyjeczko - haha :) no ciekawe, ze się nabrałyście :) ale dziękuję, to dla mnie komplement, w końcu to podobno sztuka na płaskiej powierzchni stworzyć przestrzeń - tak mówił pewien malarz co mnie malarstwa w liceum uczył ;)

Dzięki! buziaki :*

ika pisze...

Wiem co czujesz, też mam do nich słabość :) własnie dziś trzymałam jednego w ręku w pewnej galeryjce ale prawie 100 zł za konika na biegunach to troszku dla mnie za dużo, rozum tym razem zwyciężył ;)
Buziaki wysyłam i dziękuję za interpretację mojego rysunku :))