Witajcie :)
Jak mam Męża to zrozumiałą rzeczą jest, że na bloga nie mam specjalnie czasu :P Więc ponadrabiam zaległości za kilka dni... Ale chciałam Wam pokazać mój obraz, również z III-go roku studiów, również zadanie domowe ;) Chyba tylko na III roku malarstwo mi się podobało ;) Zadanie było takie: "Wariacja na temat jakiegoś obrazu". Pomyślałam sobie o "Damie z łasiczką" Leonarda da Vinci.
Moja wariacja przedstawia Paulę z jej królikiem Dżordżem. Ile ja się naustawiałam ją - aby była w pozie damy z obrazu Leonarda. Królik się z rąk wyślizgiwał, ja cykałam zdjęcia... Bo ofkors ze zdjęcia malowałam :) Gdy na zajęcia przyniosłam obraz, pani profesor pomyślała, że jest to wariacja na temat "Młodego zająca" Albrechta Dürera ;)
Sam obraz miałam również dokończyć... są pewne błędy malarskie itp, ale jak go ostatnio wyjęłam spod łóżka, stwierdziłam, że nie ma sensu... Spsikałam tylko całość werniksem i zaniosłam do oprawy. (jakby co - choć tło robi wrażenie czarnego - to nie jest! To mieszanka ciemnych barw). W gruncie rzeczy obraz mi się podoba. Już dawno temu miałam go podarować Pauli. Teraz okazją był ślub. O Pauli i jej króliku pisałam choćby tutaj. Dżordża kupowałam razem z Paulą i Krzysiem jeszcze na I roku studiów. Niestety odszedł ostatniego dnia lata, na kilka dni przed ich ślubem, na Tęczowy Most...
Jak wiecie byłam na weselu. Wybawiałam się, wytańczyłam nie ma co ;)
Dużym zaskoczeniem jak dla Pauli tak i dla mnie była ta mała kruszynka:
31 komentarze:
Bardzo podoba mi sie ten obraz, twoja przyjaciolka to piekna dziewczyna...Ja jako laik bledow nie dostrzegam, ale moj gust mi mowi: fajny obraz i juz!
sciskam
Basia
nie no jeśli chodzi o mnie to wariacja dosyć jasna do odczytania ale rzeczywiście można było skojarzyć z Duererem:D
chociaż gdybym miała robić wariację na temat "młodego zająca" pewno zrobiłabym "młodą łasiczkę" lub inne "młode zwierze" :D
pozdrawiam!
J.
Pięknie malujesz. Obraz dla Twojej mamy również bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam.
Piękny obraz.Zdjęcie zbliżonej twarzy po prostu rewelacyjne.Widać Twoją precyzję i dokładność.
Buziaki
Daguś,masz talnet,ale to już chyba wiesz :)
Obraz wyszedł Ci świetnie.Paula na pewno była z niego bardzo zadowolona.
Teraz pozostaje jej do końca życia hodować króliki ;)
Pozdrawiam ciepło.
Witaj,
Przepięknie malujesz.
Króliś cudny.
pozdrawiam
niesamowite oczęta na obrazie:)
natomiast jeżeli chodzi o króliczka, genialny i jakże miły gest ze strony właścicieli lokalu:)
swietny obraz
no i pomysl z krolisiem bomba
Obraz piękny. bardzo mi się podoba .A pomysł z prezentem bardzo orginalny.
Pozdrawiam
Bardz mi sie Twoja "wariacja" podoba.
ojeju jakbym mogla to bym kupila ten obraz, jak Twoja psiolka mam ogromnego swira na punkcie zajaczkow :) przepiekny obraz!!
Piękny obraz, piękna kobieta i królik też całkiem słodki :-). Maluj, maluj i nie marnuj swego talentu! Pięknie malujesz :-)
Pokrewna moja duszo...na wariacje "autoportret" namalowałam dopasowane pół siebie do połowy obrazu Modigliani'ego - ale mi ukradli:( Mi Twoja wariacja bardzo przypasowała...ta poza i tło - raczej nie skojarzyłabym jej z Durerem:)
Bardzo się cieszę, że ktoś kocha króliki tak po prostu...urzekła mnie historia ślubnego prezentu, myślę, że był bardzo trafiony:)
Tobie życzę udanej środy a Młodym - szczęcia na nowej drodze życia!
Pozdrawiam:)
Super ten obraz, podoba mi się motyw i te kolory. Ogólnie bardzo chętnie zaglądam do ciebie bo jest ciekawie,jakoś tak mi blisko. Pozdrawiam. Mila ta historia z obrazem i Paula i Króliczkiem.
Kapitalny pomysł z żywym prezentem dla Młodej Pary.
Pozdrawiam serdecznie
Ale wspaniala historia:)Sama sie wzruszylam. No i ten obraz...Cudowny prezent, podobnie jak królik:)
fajna zabawa z obrazem.
Prezent ślubny milutki
Przyłączam się do grona pochlebców - piękny obraz, mając taki talent malowałabym i malowała....ech!
PS.Królik bardzo milusi :-)
Wyjatkowy prezent i od Ciebie, i od właściciela lokalu.
Piękny obraz i piękny ślubny prezent :)
Buziaki
co tam niedociągnięcia "madry nie zauważy, głupi pomysli, że tak musi być":)) obraz prezentuje się świetnie:) a Lord przesłodki jest a jakże!:)
Młodzi mieli cudowne prezenty.
Obraz pozostanie dowodem Waszej przyjaźni do końca życia.
Pomysł z królikiem obok tortu bomba :)
Ale obraz!!!!!! Piękny! Chciałabym taki mieć (znaczy się ze mną). Kiedyś pozowałam do zdjęć koledze fotografowi ale to nie to samo co płótno.
fantastyczna niespodzianka! aż i mnie się pojawiły łzy w oczach...
Dziękuję :)
B. - a no piękna dziewczyna ;)
Polowa - miło mi dziękuję :)
Króliczek - Lord był na prawdę niespodzianką, kurcze aż mi się zachciało króliczka :P
Co do obrazu - myślę, że widać, ale zapomniałam napisać, ze zdjęcia są robione przy sztucznym świetle i kolory są troszkę inne na żywca. Miło mi, że Wam się podoba :) Dziękuję :)
Buziaki dla Was :*
Niesamowita historia obrazu, królika. Wyobrażam sobie te weselne wzruszenie!
Piękna modelka , obraz też mi się podoba taki naturalny . Chyba wszyscy mamy zdjęcia ze swoimi pupilami , ale kto może pochwalić się portretem ?
Króliczki są słodkie i takie miłe w dotyku , szkoda tylko ,że nie są długowieczne .Pozdrawiam Yrsa
Przepiękne wariacja. Ten królik jest niesamowity.
Coraz bardziej mnie zadziwiasz swymi talentami ,świetny obraz ...i gdzie ty jakieś niedociągnięcia w nim widzisz ,bo ja nic takiego nie dostrzegam a szkła w okularach niedawno wymieniałam!.
Buziaki!
Niesamowity pomysł na prezent!
Paula ma pamiątkę po Dżordżu :)
Obraz jest dla mnie, laika, który gdzieś tam amatorsko coś nachlapie, genialny! Piękny!
Zazdraszczam Pauli takiego prezentu :)
Nadrabiam zaległości... i zachwytów nie ma końca :)
Daguś, pięknie malujesz. Otrzymałaś talent i musisz go rozwijać. To chyba byłby grzech tak po prostu go zaniedbać. Maluj, maluj, maluj....
Pozdrawiam serdecznie.
Prześlij komentarz