wtorek, 5 października 2010

"Madame avec lapin" - czyli wariacja na temat...


Witajcie :)
Jak mam Męża to zrozumiałą rzeczą jest, że na bloga nie mam specjalnie czasu :P Więc ponadrabiam zaległości za kilka dni... Ale chciałam Wam pokazać mój obraz, również z III-go roku studiów, również zadanie domowe ;) Chyba tylko na III roku malarstwo mi się podobało ;) Zadanie było takie: "Wariacja na temat jakiegoś obrazu". Pomyślałam sobie o "Damie z łasiczką" Leonarda da Vinci.


Moja wariacja przedstawia Paulę z jej królikiem Dżordżem. Ile ja się naustawiałam ją - aby była w pozie damy z obrazu Leonarda. Królik się z rąk wyślizgiwał, ja cykałam zdjęcia... Bo ofkors ze zdjęcia malowałam :) Gdy na zajęcia przyniosłam obraz, pani profesor pomyślała, że jest to wariacja na temat "Młodego zająca" Albrechta Dürera ;)


Sam obraz miałam również dokończyć... są pewne błędy malarskie itp, ale jak go ostatnio wyjęłam spod łóżka, stwierdziłam, że nie ma sensu... Spsikałam tylko całość werniksem i zaniosłam do oprawy. (jakby co - choć tło robi wrażenie czarnego - to nie jest! To mieszanka ciemnych barw). W gruncie rzeczy obraz mi się podoba. Już dawno temu miałam go podarować Pauli. Teraz okazją był ślub. O Pauli i jej króliku pisałam choćby tutaj. Dżordża kupowałam razem z Paulą i Krzysiem jeszcze na I roku studiów. Niestety odszedł ostatniego dnia lata, na kilka dni przed ich ślubem, na Tęczowy Most...


Jak wiecie byłam na weselu. Wybawiałam się, wytańczyłam nie ma co ;)
Dużym zaskoczeniem jak dla Pauli tak i dla mnie była ta mała kruszynka:

Podobno właściciele lokalu gdzie odbywało się wesele, zawsze chcą zrobić miły prezent dla nowożeńców. Po konsultacji z Krzysiem - zakupili królika. Który był niespodzianką dla Pauli. Wjechał na salę w pudełku, obok tortu... Gdy Paula otworzyła pudełko - jej oczom ukazał się ten króliczek :) Na pewno był to wzruszający moment... niewtajemniczeni nie mogli zrozumieć łez... mi oczy też się zaszkliły... Króliś był w szoku, ale dzień później - jak go oglądaliśmy, okazał się być bardzo przyjazny :) i jadł mojemu Mężowi z ręki :))) Para Młoda nazwała go "Lord" jak nazwa lokalu :) A dziś wysłali mi mms'a z dwoma króliczkami :P Dokupili drugiego, aby jednemu nie było smutno... Wariaci ;)

Pozdrawiam wszystkich! i Młodą Parę :)
Dagmara :)

31 komentarze:

B. pisze...

Bardzo podoba mi sie ten obraz, twoja przyjaciolka to piekna dziewczyna...Ja jako laik bledow nie dostrzegam, ale moj gust mi mowi: fajny obraz i juz!
sciskam
Basia

dotblogg pisze...

nie no jeśli chodzi o mnie to wariacja dosyć jasna do odczytania ale rzeczywiście można było skojarzyć z Duererem:D
chociaż gdybym miała robić wariację na temat "młodego zająca" pewno zrobiłabym "młodą łasiczkę" lub inne "młode zwierze" :D
pozdrawiam!
J.

Enthia pisze...

Pięknie malujesz. Obraz dla Twojej mamy również bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam.

aagaa pisze...

Piękny obraz.Zdjęcie zbliżonej twarzy po prostu rewelacyjne.Widać Twoją precyzję i dokładność.
Buziaki

paula_71 pisze...

Daguś,masz talnet,ale to już chyba wiesz :)
Obraz wyszedł Ci świetnie.Paula na pewno była z niego bardzo zadowolona.
Teraz pozostaje jej do końca życia hodować króliki ;)

Pozdrawiam ciepło.

Fuerto pisze...

Witaj,
Przepięknie malujesz.
Króliś cudny.
pozdrawiam

Aneta pisze...

niesamowite oczęta na obrazie:)
natomiast jeżeli chodzi o króliczka, genialny i jakże miły gest ze strony właścicieli lokalu:)

Bo pisze...

swietny obraz
no i pomysl z krolisiem bomba

Danuta pisze...

Obraz piękny. bardzo mi się podoba .A pomysł z prezentem bardzo orginalny.
Pozdrawiam

violcio11 pisze...

Bardz mi sie Twoja "wariacja" podoba.

nikki pisze...

ojeju jakbym mogla to bym kupila ten obraz, jak Twoja psiolka mam ogromnego swira na punkcie zajaczkow :) przepiekny obraz!!

violett pisze...

Piękny obraz, piękna kobieta i królik też całkiem słodki :-). Maluj, maluj i nie marnuj swego talentu! Pięknie malujesz :-)

lambi pisze...

Pokrewna moja duszo...na wariacje "autoportret" namalowałam dopasowane pół siebie do połowy obrazu Modigliani'ego - ale mi ukradli:( Mi Twoja wariacja bardzo przypasowała...ta poza i tło - raczej nie skojarzyłabym jej z Durerem:)
Bardzo się cieszę, że ktoś kocha króliki tak po prostu...urzekła mnie historia ślubnego prezentu, myślę, że był bardzo trafiony:)
Tobie życzę udanej środy a Młodym - szczęcia na nowej drodze życia!
Pozdrawiam:)

polowa pisze...

Super ten obraz, podoba mi się motyw i te kolory. Ogólnie bardzo chętnie zaglądam do ciebie bo jest ciekawie,jakoś tak mi blisko. Pozdrawiam. Mila ta historia z obrazem i Paula i Króliczkiem.

MariaPar pisze...

Kapitalny pomysł z żywym prezentem dla Młodej Pary.
Pozdrawiam serdecznie

ABily pisze...

Ale wspaniala historia:)Sama sie wzruszylam. No i ten obraz...Cudowny prezent, podobnie jak królik:)

Jaga pisze...

fajna zabawa z obrazem.
Prezent ślubny milutki

bestyjeczka pisze...

Przyłączam się do grona pochlebców - piękny obraz, mając taki talent malowałabym i malowała....ech!
PS.Królik bardzo milusi :-)

Kamila pisze...

Wyjatkowy prezent i od Ciebie, i od właściciela lokalu.

Kasia pisze...

Piękny obraz i piękny ślubny prezent :)
Buziaki

Klaus pisze...

co tam niedociągnięcia "madry nie zauważy, głupi pomysli, że tak musi być":)) obraz prezentuje się świetnie:) a Lord przesłodki jest a jakże!:)

ALEXA pisze...

Młodzi mieli cudowne prezenty.
Obraz pozostanie dowodem Waszej przyjaźni do końca życia.
Pomysł z królikiem obok tortu bomba :)

Myszka pisze...

Ale obraz!!!!!! Piękny! Chciałabym taki mieć (znaczy się ze mną). Kiedyś pozowałam do zdjęć koledze fotografowi ale to nie to samo co płótno.

Emma pisze...

fantastyczna niespodzianka! aż i mnie się pojawiły łzy w oczach...

Dag-eSz pisze...

Dziękuję :)
B. - a no piękna dziewczyna ;)
Polowa - miło mi dziękuję :)
Króliczek - Lord był na prawdę niespodzianką, kurcze aż mi się zachciało króliczka :P

Co do obrazu - myślę, że widać, ale zapomniałam napisać, ze zdjęcia są robione przy sztucznym świetle i kolory są troszkę inne na żywca. Miło mi, że Wam się podoba :) Dziękuję :)

Buziaki dla Was :*

folkmyself pisze...

Niesamowita historia obrazu, królika. Wyobrażam sobie te weselne wzruszenie!

Yrsa pisze...

Piękna modelka , obraz też mi się podoba taki naturalny . Chyba wszyscy mamy zdjęcia ze swoimi pupilami , ale kto może pochwalić się portretem ?
Króliczki są słodkie i takie miłe w dotyku , szkoda tylko ,że nie są długowieczne .Pozdrawiam Yrsa

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Przepiękne wariacja. Ten królik jest niesamowity.

Ita pisze...

Coraz bardziej mnie zadziwiasz swymi talentami ,świetny obraz ...i gdzie ty jakieś niedociągnięcia w nim widzisz ,bo ja nic takiego nie dostrzegam a szkła w okularach niedawno wymieniałam!.
Buziaki!

decomarta pisze...

Niesamowity pomysł na prezent!
Paula ma pamiątkę po Dżordżu :)
Obraz jest dla mnie, laika, który gdzieś tam amatorsko coś nachlapie, genialny! Piękny!
Zazdraszczam Pauli takiego prezentu :)

Penelopa pisze...

Nadrabiam zaległości... i zachwytów nie ma końca :)
Daguś, pięknie malujesz. Otrzymałaś talent i musisz go rozwijać. To chyba byłby grzech tak po prostu go zaniedbać. Maluj, maluj, maluj....
Pozdrawiam serdecznie.