czwartek, 23 września 2010

"Światem zaczęła rządzić jesień..."


Topi go w żółci i czerwieni,
A ja tak pragnę czemu nie wiem,
Uciec pociągiem od jesieni.

Uciec pociągiem od przyjaciół,
Wrogów, rachunków, telefonów.
Nie trzeba długo się namyślać,
Wystarczy tylko wybiec z domu i...

"Remedium" - uwielbiam posłuchać :)  w wersji Czerwonych Gitar jak i Maryli.
No właśnie... czasem tak jest, że człowiek chodzi w skowronkach, cieszy go wszystko itp. Ale życie potem mówi stop, zaczekaj chwilę... teraz będzie troszkę gorzej, dowiesz się pewnych rzeczy, które jednak sprowadzą Cię na ziemię... :/ Zawiodłam się ostatnio na kilku bliskich mi osobach i tak jakoś ciągle się zastanawiam nad życiem, mym życiem, które jest teraz taką jedną wielką niewiadomą. Plany mam, ale ciągle się zastanawiam czego tak na prawdę chcę. Wiecie samo opuszczenie naszego kraju i życie w obcym państwie wcale mnie nie satysfakcjonuje, bo ja niekoniecznie chcę stąd wyjeżdżać... ale z drugiej strony właśnie, pewne sytuacje zmuszają mnie do stwierdzenia, że "właśnie dlatego stąd jadę..." Choć do końca nie wiem, czy tam będzie lepiej? (jak nie to wrócę ;) Na razie jeszcze nie znam daty wyjazdu :P trochę się przedłużyło...

Także mamy pierwszy dzień jesieni, taki słoneczny i ciepły :) nie mogłam zrozumieć dzisiaj ludzi biegających w kurtkach i długim rękawie :P pewnie nie spodziewali się ;)


Wzięłam się za sprzątanie mych czterech kątów, obrastały kurzem :/ Zasłonki na jesienne zmienione :) Teść kilka dni temu przyniósł mi emaliowany dzbanuszek, który znalazł na jakimś stryszku ;)


i trzy odważniki, stare ale błyszczące :) także mam już 6 sztuk, te wcześniejsze to zardzewiałe są :P

Dziś wróciłam ze Szczecina do domu lekko wkurzona... :P i te myśli ostatnich dni, eh - człek "nieszczęśliwy" jednym zdaniem. Ale jak zobaczyłam i otworzyłam przesyłkę od Llooki to się wzruszyłam normalnie... Spodziewałam się stempelków, które Llooka mi obiecała, jak napisałam w swoich "10 - lubię", że lubię kupować stemple (oczywiście też używać ich ;)...


Ale tego się nie spodziewałam:


Nie wiem co napisać... no szczęka mi opadła normalnie... No. 10

Długo się tak patrzyłam osłupiała, no i wzruszona... Karolinko - po prostu DZIĘKUJĘ :* :-) :-) :-)

Klamka jest piękna i inna od reszty. No cudna jest! Muszę tylko teścia ścignąć, aby wywiercił w niej otwór i niebawem pokaże w docelowym miejscu. Całą, skończoną kolekcję (nie mówię, że już nie będę zbierać, jak się trafią - przygarnę ;) Nooo i Szczecin nie musi już drżeć i pilnować klamek ;)

A stempelki... powodują szybsze bicie serca... Oczy mam jak świetliki - są wspaniałe!!! :) Padłam... i chyba długo się nie podniosę... (chyba wyjmę całą kolekcję stempli i je w końcu obfocę ;)


Dziękuję Ci jeszcze raz :* za to, że mogłam się dziś uśmiechnąć, baaa cieszyć się jak dziecko! Smutki precz!
Buziaki ślę,
Dagmara :)

33 komentarze:

ika pisze...

Widzisz Dagmarko, czyli ten świat do końca nie jest taki zły :) piekny prezent sprawiła Ci Karolina :)

Uśmiecham się do Ciebie :))

ika

Myszka pisze...

Super, że w tych złych momentach życia jest jednak coś co nas rozwesela!

Sunsette pisze...

Najpiękniejsze prezenty to niespodzianki... Twoja kolekcja klamek i sposób jej wyeksponowania zachwycił mnie bardzo, a teraz jeszcze kolejna, brakująca klamka - super!
Pozdrawiam słonecznie, choć jesiennie:)

paula_71 pisze...

Prezenty do pozazdroszczenia.
Miło,że w taki nieudany dzień zdobyłaś się na uśmiech :)

Pozdrawiam cieplutko.

martu pisze...

aaa tez mam taka wagę na oknie:)

B. pisze...

Och jakie piekne prezenty, dobrze, ze jest cos co Ci potrafi poprawic humor:-)
Ciezko jest kogos pocieszac na odleglosc, chcialoby sie przytulic, poklepac po pleckach i pomilczec razem.
Ale blog jest fajnym miejscem, mozna tu odpoczac, oderwac sie od codziennosci i..wyzalic, a na pewno ktos pocieszy. To nic, z ewirtualnie:-)
sciskam moooocno, mooocno

Basia

Elle pisze...

Wspaniałości dostałaś :) Llooka jest kochana :)
Mam nadzieję, że stosunki z "pewnymi ludźmi" jakoś się ułożą..
No i smutno mi jakoś czytać, że jednak wyjeżdżacie (choć przecież dla nas, to niewielka różnica bo bloga możesz prowadzić zewsząd, ale jednak jakoś smutno...).
Ściskam serdecznie i życzę lepszych dni :)

Jolanna pisze...

Nic się nie martw, wszystko się ułoży potrzeba tylko czasu.
Prezenty od Llooki - idealne dla Ciebie.
Ściskam mocno.

Natalinka pisze...

Najważniejsze to nie przestawać uśmiechać się. Będzie dobrze. :))) Wszyscy trzymamy kciuki.
A wyjazd nie byłby chyba dobrym rozwiązaniem... nie wiem... czasem trzeba zmierzyć się z problemem, zamiast uciekać od niego lub starać się o nim zapomnieć. Każdorazowa wygrana czyni nas silniejszymi. :)

Kasia pisze...

zawsze po burzy wychodzi słońce albo .... klamka ;)
stempelki urocze
wyjazdy mają to do siebie, że zawsze można wrócić, więc obojętnie co postanowicie, to będzie dobre, byle byście tylko razem byli :)
buziole wiekkie

ola pisze...

śliczne! pozdrawiam:)

aga pisze...

Ależ piękny prezent do Twojej kolekcji którą niesamowicie wyeksponowałaś!!!A takie prezenty niespodzianki poprawiają nastrój w trudnych monetach!!!Słonecznie pozdrawiam:)

ABily pisze...

Co za prezent...kolekcja pełna:)

Kamila pisze...

Dagmarko przyznam się ,że po Twojej prezentacji klamkowych zbiorów, od razu pomyślałam o klamce którą poasiada moja babcia (nawet ją kiedyś obfociłam - poszperasz u mnie na blogu, to znajdziesz).Cztuję na nią i mogę Ci przyżec że jak babcia zdecyduje się na wymianę, ta wiekowa trafi do Ciebie ;)

Ilooka potrafi zaskakiwać, trafione prezeny dostałaś.

A co do wyjazdów, to niestety mnie też życie zmusz do podobnych i bardzo trudnych decyzji...

KASANDRA pisze...

Dagmarko każdy z nas tak ma że pewnego dnia dopada nas taki szary dzień mimo świecącego słoneczka ... ale on minie ... napewno ...

Buziaczki

PS. prezenty przewspaniałe

bestyjeczka pisze...

Zaraz ludziska zasypią Cię klamkami i będziesz musiała powiększyć ekspozycję :-) Fantastyczny prezent! i piękne stemple!

elisaday79 pisze...

Dagmarko Kochana, przytulam Cię wirtualnie...pamiętaj, że są w życiu takie gorsze chwile, ale one muszą być, bez nich nie docenilibyśmy tych lepszych, które po nich nadejdą:) Wszystko się na pewno jakoś ułoży. Brzmi to banalnie...ale tak właśnie jest:) Przypomnij sobie wszystkie takie gorsze chwile z życia...zawsze jakoś się one potem układały, prawda?:) Tak to jest jakoś poukładane, że po obfitym deszczu wychodzi piękne słońce, nawet tęcza:)Trzymam kciuki:)
Prezenty super, też byłabym ogromnie wzruszona, zwłaszcza na widok 10-tej klamki do kolekcji:)Loolka jest naprawdę kochana dziewczyna, że tak to sobie wykombinowała:)
A jeszcze Ci powiem, że ja też lubię bardzo tą piosenkę, ostatnio sobie ją często podśpiewuję:)Ta jesień taka ładna u nas w tym roku...zaczęła rządzić światem-fakt, ale z jaka klasą!:)Ciepło, słonecznie, kolorowo, cudownie po prostu! Ja się boje tylko tej ponurej jesieni z pluchą, zimnym wiatrem, deszczem, gołymi gałęziami drzew.A taka jak teraz jest piękna:)
Aranżacje bardzo ładne i prawdziwie jesienne:)I te Twoje różne drobiazgi, gadżety...zazdraszczam...i podziwiam to Twoje mieszkanie, bo chyba z gumy jest,hehe;) U mnie się nic już niestety nie mieści, wręcz muszę rozdawać/wywalać niektóre rzeczy,bo się pomału robi z mojej przestrzeni życiowej graciarnia:(
Buziaki:)

Zosia pisze...

Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało, żeby ułożyło się po Twojej myśli. Sama nie potrafię zdecydować się na wyjazd, bronię się rękami i nogami. Mam nadzieję, że podejmiesz właściwą decyzję, taką, z której będziesz zadowolona i której nie będziesz żałowała. Tymczasem ciesz się słońcem, babim latem i pięknym prezentem. Klameczka cudo! Pozdrawiam i uśmiecham się ciepło :-)

Atena pisze...

Ja cos wiem o rozterkach zwiazanych z wyjazdem z kraju i zamieszkaniu gdzies daleko gdzie nikogo sie nie zna.
Ale patrzac teraz na to z perspektywy czasu to stwierdzam ze b.dobrze zrobilam. Przedewszystkim mam kolo siebie osobe na ktorej moge polegac i zycie dobrze sie toczy, a gdybym zostala czy tez byloby tak pieknie?
Dlatego Dagmara tylko na poczatku jest trudno, ale wszystko jest do przezwyciezenia.
Prezenty zwlaszcza klamka niesamowite!
Pozdrawiam

Klaus pisze...

wspaniałe prezenty:) chumor nie miał wyjścia, musiał się poprawić:))) a każda trudna sytuacja w życiu stwarza z nas ludzi mocniejszych i mądrzejszych o kolejne doświadczenia, wszystko co przezwyciężysz teraz pomoże Ci w przyszłości w zmaganiu się z życiem, pozdrawiam

Ola_83 pisze...

Świetny prezent, klamka po prostu rewelacyjna:) pozdrawiam!

Agnes pisze...

Niby tak niewiele, a tak dużo daje szczęścia czyjaś życzliwość. Piękne prezenty. Pozdrawiam serdecznie

Dag-eSz pisze...

Dziękuję Wam :) Wiem, że tak jest już na świecie, ze radość się z troską plecie ;) i wiem, że gdyby ciągle byłoby się szczęśliwym nie sprawiałoby to żadnej przyjemności :P raczej nie lubię się smucić, cóż taki okres... ale znowu ładuję akumulatory, już mi lepiej :P

Iko - ja też się do Ciebie uśmiecham i przytulam!!! :)

Paulo - wczoraj nie tyle co był nieudany dzień, tylko ktoś mnie trochę wkurzył :P ale byłam zła na pewne rzeczy, które ostatnio się wokół mnie działy :/

Martu - a którą? bo na zdjęciach są dwie wagi :)

B. - fakt faktem ;) nic, że wirtualnie, ale tyle tu fajnych, miłych duszyczek dookoła :)))

Elle - :/ no widzisz... mnie po prostu cięzko jest zostawić, swoje życie tu i nagle zacząć nowe... nie wiem jak to będzie

Natalinko - ja przed niczym nie uciekam! ;) ja po prostu chcę być przy Mężu! :) tylko chodzi o te układanie sobie życia gdzieś z dala od rodziny, znajomych - owszem będą nowi (w sumie już poznałam trochę ludzi w NO - Polaków, bardzo sympatycznych :) no ale strach ma wielkie oczy! a ja zawsze boję sie nowego :/ a potem okazuje się, ze nie jest tak źle :P Mnie to na tę chwilę denerwuje, ze muszę to wszystko zostawić tutaj, bo nie wiadomo jak długo tam będziemy... do samochodu wiele się nie zmieści :/

Kasiu - dokładnie :) byle razem

Kamilo - :))) miło mi, że będziesz mieć mnie na uwadze ;) No widzisz, życie - ciągle niepojęte, ale co komu przeznaczone...

Kasandro - :) wiem, zawsze wierzę w to i mam nadzieję, ze Ty tez się uśmiechasz :)

Bestyjeczko - nie ma problemu :) z chęcią przygarnę i będę nową gablotkę kminić ;)

Elisaday79 - :) dziękuję :* a wiesz u mnie też graciarnia :/ tylko czasem cos wynoszę do garażu, innym razem przynoszę :P skarbów/staroci nie oddam! ;)

Zosiu - :) kiedyś mówiłam, ze ja nigdy nigdzie nie jadę, a D. miał być w Norwegii 2 lata! Życie jest ciągłą niewiadomą, jak pisałam - będzie źle to wrócimy...

Ateno - no właśnie "najtrudniejszy pierwszy krok..." ;)

Dziękuję za odwiedziny :) pozdrawiam Was wszystkie :)

aagaa pisze...

Daguś,zawsze po burzy wychodzi słońce.Dla Ciebie też zaświeci.
Prezenty od Llooki piękne i trafione.Pozazdrościć tylko.
Ślicznie masz na parapecie!
Ściskam mocno.

madzika pisze...

a ja kocham jesień właśnie za to,że jest zmienna, czasem piękna a czasem... po prostu daje nam w kość,karze zwolnić, usiąść w domowym fotelu, pomyśleć, posłuchać siebie.
Na Twoich zdjęciach najbardziej przykuła moją uwagę waga. Pamiętam taką w domu mojej babci.Pozdrawiam.

MariaPar pisze...

Ładnie uchwyciłaś jesienne światło. Niby niebo niebieskie...
Dzbanek od teścia, cudowny.
Miłej niedzieli

folkmyself pisze...

Przepiękne prezenty! Bardzo podobają mi się te wyeksponowane wagi!

Bea pisze...

Jesienne nastroje to coś dla mnie!
Waga i odważniki ładnie się prezentują w jesiennej aurze.
Prezenty - wzdycham- piękne!
Pozdrawiam:}

Ita pisze...

Niesamowicie zostałaś obdarowana przez llookę ,kochana z Niej dziewczyna .Takie trafienie ,uzupełnienie Twojej cudnej galerii klamek. Zresztą doskonały pomysł na ich prezentację!!! Podziwiam w cichym zachwycie.
Pozdrawiam cieplutko.

ALEXA pisze...

Daguś, ja też ostatnio miewam takie przeciwstawne doznania.
I podobnie jak u Ciebie za sprawą Bloggerek powraca mi uśmiech i chęć do działania.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :*

Aleksandra pisze...

Od razu uśmiechnęłam się sama do siebie kiedy czytałam Twoją notkę :) taka radość z niej bije, że od razu mój stopień zadowolenia poszedł w górę! dodaję do obserwowanych, koniecznie! buśka :)

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Poczkaj bo mi się tu szczecin przewija?
Ja chyba zaczne Ciebie od poczatku czytac
ps ja rodowita szczecinianka jestem

Dag-eSz pisze...

Madzika - no tak, ale która waga? ;) ja też lubię jesień! :) nie ma co :)

Aleksandro - dziękuję ;) te prezenty na prawdę pozytywnie mnie zaskoczyły :) miło mi jeśli zostaniesz tu na dłużej - zapraszam :)

Hannah - :) ja co prawda nie rodowita i nawet w Szczecinie nie mieszkałam nigdy, ale ostatnimi czasy spędziłam i spędzam z resztą duuużo czasu :)

Dziękuję Wam dziewczyny za odwiedziny :*